Wpis

czwartek, 12 stycznia 2012

Skijoering - Emocje już opadły, jak po wielkiej bitwie kurz...

Achhhh, będzie się działo...

Ale jazda!!! Ja pier...naprawdę było konkretnie!!!5 dni musiało minąć, żebym mógł się ogarnąć i przy trochę mniejszych emocjach wyskrobać o wrażeniach z pierwszych międzynarodowych mistrzostw skijoering devil cup rozgrywanych w moim ukochanym Karpaczu!!!!

To nie żadne tam pier...o Szopenie, tylko szczera prawda, bo dawno coś tak nie zrobiło na mnie wrażenia. To wszystko działo się tuż za moim domem, podwórkiem, płotem... Tam gdzie się wychowywałem, gdzie biegałem za małolata i wołałem pobite gary, gdzie broiłem jak nicpoń wraz z całą bandą, a mama z okna wołała: " Michał Obiad!!!" To miejsce, gzie jeździłem na pierwszym " góralu ", czy grałem w lidze terenowej (piłkarska klasa rozgrywkowa) i dostawałem czerwone kartki za małe zadymki na boisku, nie wspominając już o moim pierwszym strzelonym golu (prześlicznej urody samobój"

Tak, tak to Karpackie Camp Nou gościło, wyścigi w formule...Motor ciągnie narciarza...Brzmi śmiesznie? To trzeba było być i to zobaczyć! Zajebiści motocrossowcy, za sterami sytych maszyn i oczywiście narciarzygi, ale nie jakieś tam zwyklaki tylko poważne nazwiska: Stanek Jędrek, Lech Kaczmarek, Piotr Kaczmarek, Jakob Nakielska i wielu innych w tym taki leszcz, jak ja.

Arena na noc przed zawodami. Ostre przygotowania.

Aaaaa, no i gwiazdorzy z zagramanicy!!! Zaszczyciła nas zacna kadra narodowa Gebelsów, tejże, jak bardzo nam nieznanej dyscypliny sportowej. Tak sie ich baliśmy...a i tak wygrali Polacy!!!! Pooolskaaa Biało-Czerwoni, Poooolskaaa, Biało-Czerwoni, Polska lalalallallaaaa!!!

Dzień przed zawodami cała szajka z okolic zebrała się po raz pierwszy na treningu (praktycznie dla wszystkich tam zebranych, pierwszym w życiu!) i to nie w Karpaczu, bo śniegu zwyczajnie brak, a w Jakuszycach! To tam po raz pierwszy poznałem swojego drivera, którego załatwił mi jeden z zawodników.

18-letni młodzan o imieniu Kuba, zupełnie niepozorny, Hawajsko- Amerykański styl, chłopięca buźka, długie włosy...Wcześniej przez telefon, bardzo grzeczny, poukładany...Pomyślałem sobie: Czy taki gość może szybko jeździć? Wystarczyło, jak zobaczyłem, co wyprawiał na rozgrzewce i pomyślałem sobie wtedy: on nie jeździ, on zapier...:)(później okazało się, że to były wice mistrz Polski w klasie Junior 50).

Skupieni przed startem. Okno i Kuba.

Mimo pierwszego razu poszło całkiem nieźle, a miało być lepiej, bo rodzice chłopaka się mocno wczuli i zapowiedzieli, że na same zawody, założą piaskową wąską oponę, która będzie "gryzła" śnieg. Podejście proffesional i odrazu w głowie jakoś tak spokojniej. Już po treningu byliśmy wszyscy mocno podnieceni, bo okazało się, że ten sport to mega sprawa.

Żeby śnieg mógł się gryźć z oponą, to trzeba było go najpierw przywieźć, tak też zrobiono. Tiry nawiozły białego szaleństwa na Stadion Miejski, a organizatorzy czyli Skivegas, całą noc przygotowywali okrążenie ratrakiem i ludzkimi ręcoma:). Pełen szacun za uporanie się w czas ze wszystkimi problemami i doprowadzenie imprezy do realizacji!

Z rana przed zawodami dogrywaliśmy jeszcze kirka spraw, banery, bandy, płotki itd. Następnie losowanie numerów (niestety dopiero 18, co w miękkich warunkach nie było dobre). W końcu nadchodzi ta długo oczekiwana chwila prawdy, na starcie do prologu pierwsza ekipa (Prolog był osobną konkurencją, a zarazem eliminacją do późniejszego rozstawienia zawodników w systemie pucharowym).

Chce jechać, jak Gebelsi...

Niemcy Ruszyli!!!!! Yyyyyyyyyyyyyyyyyy............................................................................. Szuflady opadły nam do samej ziemi!!!! "Widziałeś? Widziałaś? Widzieliście? Ale poszli!!! Kur...Co oni zrobili!!! Do wczorajszego treningu nie ma co porównywać, tu trzeba iść do odcięcia!!!".

Właśnie takie wrażenia po pierwszym starcie profesionalistów. W mojej głowie myśl, że chyba bajki nam się pomyliły i nie do końca wiem co my tu robimy (chyba nie tylko w mojej:).

Podchodzę do Kuby i mówię, że to chyba inaczej wyglądało niż wczoraj i troszeczkę trzeba szybciej jeździć hehehehehe. Zapytałem czy się da? odpowiedź była twierdząca:) Ojojoj....teraz my...No i lekka peniawka zaczęła mnie wiercić w brzuszku:), ale taka pozytywna, typowa adrenalinka, bez żwiru w gaciach. "Kuba bezkompromisowo, pełnym piecem"- szepnąłem przed startem. 3...2...1...GO!!! Bełnym butem poszło, a oponka, jak miała gryźć, to nawet powiem, że żarła!!! Poszło czysto i bez problemów.

Zapomniałem właczyć Kameryyy...stress??

Ale przez chwile było sympatycznie, coolowo i mistrzowo! No bo słyszeć pochwały i gratulacje, widzieć uśmiechy znajomych, kolegów, przyjaciół, którzy klepią Cie po plecach,jest czymś po prostu bezcennym. Człowiek czuje, że żyje!

Nasz niezły czas mimo dalekiego numeru okazał się niestety naszym przekleństwem. Z racji tego, że byliśmy praktycznie w środku stawki w następnej rundzie przyszło nam się ścigać z teami które zdobyły miejsca tuż obok nas (7, 8, 9). Sprawiła to, że z pośród 7 biegów nasz bieg był najbardziej wyrównany pod wzglęem poziomu!

Już w tej rundzie któryś z trzech solidnych teamów musiał odpaść, a większe szanse na następną odsłonę miały de facto gorsze drużyny od nas. Mało tego! Ten bieg nie był zwykłym wyścigiem, to była runda bratobójcza! Zarówno z Lechem Kaczmarkiem (całe życie razem w Klubie Śnieżka Karpacz), jak i Jędrkiem Stankiem ( również wywodzący się ze Śnieżki, późniejszy reprezentant Niemiec i kumpel z Karpacza), przyjaźnimy się. No nic, taki jest sport i to chyba też jego piękno.

Ja i Jędrek. Musimy startować przeciwko sobie...Niedobrze...

Start dobry, druga pozycja i powoli zbliżanie się do prowadzącego Jędrka (z kierowcom Panem Gazdą), za nami Lechu. Pierwszy zakręt...no właśnie pierwszy zakręt... wielka dziura, drobny pech i motor leży...słyszę tylko jak "młody" krzyczy kur...mać, do tego motor nie chce odpalić (ok. 10 sek zajęło) i już chyba wszystko wiadomo...w przyjacielskiej walce, frycowe płacą najmłodsi, koniec z marzeniami.

Wielki smutek, rozgoryczenie i nie dowierzanie w to co się stało. Wszystkie pocieszenia, słowa otuchy, schodzą gdzieś na bok, bo dla Ciebie zawody się kończą:(. Jeśli doszukiwać się pozytywów, to zarówno Jędrek, jak i Lechu dotarli do biegu finałowego więc przegrana przyszła z godnymi przeciwnikami... (tak dla jaj to powiem, że nie wyłączyliśmy ssania w motorze, co zmniejsza moc, dodatkowo motor przez to miał problem by odpalić:)))

Żyjemy dalej, nie ma co płakać lamentować i odgrywać jakiejś pedaliady, to nie jest gej party, tylko tour dla prawdziwych mężczyzn (a czy ja nim jestem, to nie do końca byłbym tego taki pewien:). Zawody trwały dalej, a ziomale z Karpacza pokazały się ze świetnej strony i bronili barw iście zaciekle. Miłosz Kozik, Jakob Nakielski, Dawid Danek, Jędrek Stanek, Brawo Panowie, Karpacz Rules!!!

Było jeszcze kilka ostrych dzwonów, emocjonujących rozdań (oczywiście brakowało naszego skromnego teamu:), a w rezultacie zwycięstwo Polaków. Kaczmarek Hardcore Team zostawił Szwabików za pleckami, co by trochę polskiego smrodu powąchali i w hardcorowym stylu wygrali pierwszą edycje tej zacnej prywatki!

Dziś nie widzę przeszkód, a same perspektywy i myślę, że ta impreza może w przyszłości przyodziać szaty kultowej. Będzie rok w rok cieszyć cały Karpacz, Polskę, a może nawet świat, bo przecież nikt nie powiedział, że nie można zrobić mistrzostw świata, których jeszcze nie było. Ja to widzę, wy też? Patrzcie tam, na horyzoncie...

Już po emocjach...

P.S. Byłbym zapomniał !!! Dziękuje sponsorowi naszego teamu!!! Sklep ski24.pl, wsparł nas finansowo, sprzętowo (dostałem kozacki kask:) i duchowo, robiąc dla nas koszulki i tytule: "ski24.pl the best team ever" Rozumiem, że slogan jest na przyszły rok, jeszcze zobaczycie...

Danke dla skivegas.pl Dali chłopaki rade!

http://www.facebook.com/pages/Skijoering-Karpacz/151990901571953

Oto link z galeriami,filmikami itp. proszę polubić stronę Skijoering Devil Cup Karpacz na FB i skivegas.  

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
oknonator
Czas publikacji:
czwartek, 12 stycznia 2012 19:51

Polecane wpisy

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Gomaster